Z perspektywy
Jak w temacie. Czasami krzywdząco, czasami z pochwałami, ale zawsze prosto z mostu... mimo że widziane z boku...
Od jakiegoś czasu jestem zmuszony poruszać się komunikacja lokalną. To co zaobserwowałem w dniu dzisiejszym dało mi wiele do myślenia w świetle tego co ostatnio wyprawia się w sprawie transportu publicznego w gminie.
Głogoczów - Kraków
Ogólnie nic specjalnego. Czekając na przystanku, wsiadam do busa i zaczyna się... Mimo usilnych starań nie dostrzegam miejsca siedzącego. Ludzi dokładnie tyle ile miejsc ale akurat dla mnei ich nie ma. Trudno, troche mi sie spieszy więc jadę. I tak dobrze trafiłem bo przynajmniej nie stoje zgięty w pół oparty o przednią szybę.
Wysiadając pod Galerią Krakowską proszę o bilet. Kierowca bez szemrania acz z lekkim zakłopotaniem drukuje mi... no właśnie... bilet? To raczej świstek papieru o wymiarach 2cm na 5cm. Na niekorzyśc kierowcy a raczej właściciela tej firmy przewozowej z biletu wyczytac moge następujące rzeczy:
- "kurs nr 23" !!!!!! niestety nie jest to numer kursu jaki w danym dniu wykonuje dana kasa fiskalna ale nr zafiskalizowanego w danym dniu paragonu (biletu). Kurs miał miejsce o godzinie 15.00. Dziwna ta ilość wydanych biletów skoro tylko w tej jednej drodze w busie siedziało więcej osób niż w tym dniu wydano biletów!
- trasa... "Myślenice-Mogilany" hmmm wszystkie znaki wskazywały na to że jechałem z Głogoczowa do Krakowa. No chyba że w centrum Mogilan wybudowanu Galerię Krakowską Bis...
- godzina przyjazdu..."14.40"... Panie kierowco, 20 min obsówy. Czy ktoś coś mówił o jeździe wg rozkłądów?????
- cena biletu... 3,5... miłe zaskoczenie
A teraz droga powrotna...
Ulica Pawia (w Krakowie, nie Mogilanach)... dobrze nam znany "busiorz". Bus koloru bordowego z dość przysadzistym kierowcą znanym z mało uprzejmego podejścia do klienta o czym teraz...
SIedze w busie... prawie pusty (o jak fajnie). Kierowca rusza ale po chwili za3muje się widząc panią chcącą wejść. Kobieta po otwarciu drzwi i wejściu do busa zadaje pytanie :
"czy jedzie Pan do Myślenic?"
Na co kierowca odpowiada:
"nie!... nie widziała Pani co pisze?"
Jak miała widziec skoro biegła za busem i weszła do niego prawie w biegu?! Kobieta lekko się zmieszała ale nie miała szans nawet się nad tym zastanowić ponieważ kierowcy wyraźnie sie spieszyło i agresywnie ruszył. Kobieta straciła równowagę i wywróciła sie na pasażera siedzącego na pierwszym miejscu. Kierowca oczywiście w swoim słowniku nie znalazł słowa "przepraszam"...
Jak wiemy kierowcy busów są też najlepszymi detektywami na trasie... niech tylko któryś pojedzie szybciej, lepiej, inaczej... wszyscy "na radiu" już o tym wiedzą, ale pasażerowie w busie też. Mało wspomnieć że prawie cały przejazd przez Kraków kieorwca odbył trzymając kierownicę jedną ręką ponieważ w drugiej dzierżył CB radio...
Ufff koniec trasy... godz 18.27
- ile pąłce z Krakowa? - pytam
- 4,5zł - mała konsternacja ponieważ przez 3 i pół godziny bilet na trasie podrożał o ok. 30%!!!
- poproszę w takim razie o bilet
Najpierw wypisuje mi za 5zł... potam za 4zł... widac że sztuka obsługi kasy fiskalnej przez lata jazdy na busie bywa trudna do opanowania... za 3 razem trafia... 4,5zł
Co też ciekawego poza ceną widnieje na paragono-bilecie? "nr paragonu 0036" !!! No pięknie, 36 pasażer przez cały dzień... w takim tempie na paliwo biedaczyna nie zarobi!!
Wnioski nasuwają sie same - PRZEWOŹNICY BEZCZELNIE ŁGAJĄ NAM, PASAŻEROM, PROSTO W OCZY, BEZCZELNIE I OBŁUDNIE!
Troska o pasazera? Równa konkurencja? Czy nie to jest wypisane na tych śmiesznych kartkach przyklejonych do szyb busów? Drodzy państwo - kłamiecie, a kłamstwo ma krótkie nogi.
Pozdrawiam
GK